25 lut 14 11:56

Wiem, że może mi dać to, czego pragnę...

W styczniu poznałam na Sympatii chłopaka. Od razu złapaliśmy wspólny kontakt. Były długie SMS-y, rozmowy, spotkania, po których pisaliśmy i rozmawialiśmy jeszcze czulej, dłużej, bardziej intymnie. I nagle uznał, że do mnie nie pasuje.

Że jestem światowa, wykształcona, śliczna, o on nic mi nie może dać. Ma dwoje dzieci, jest wdowcem, prowadzi gospodarstwo i jednocześnie pracuje. Wiem, że może dać mi to czego pragnę - miłość, rodzinę, bezpieczeństwo. A ja nie jestem ani "światowa", ani wykształcona. Jestem przeciętną kobietą szukającą swojej drugiej połówki. Mam odczucie, że ją właśnie znalazłam, a teraz mi się wymyka z rąk, bo jestem "świetna"!

Jak przełamać jego opór? Jak pokazać mu, że teraz nie ma klas społecznych i robotnik/rolnik może dać szczęście "księżniczce", za którą mnie najwyraźniej uważa? Zwłaszcza, że nie chce się spotkać ze mną, bo "musi teraz dużo przemyśleć". Dodam, że to nie jest chłopiec. To poważny, stateczny mężczyzna. Proszę o pomoc, bo już nie wiem, co robić...

Monika

Odpowiedź Malwiny:

Moniko,

Niestety, poczucie własnej wartości i wiary we własne siły zwykle nie przychodzą same wraz z wiekiem. Nawet, jeśli Ty dostrzegasz jego zalety, on sam prawdopodobnie ma z tym problem. Wycofanie się jest pewną formą ucieczki – w ten sposób radzi sobie z trudną dla niego sytuacją.

Przyznajesz, że nie znacie się jeszcze zbyt dobrze. Trudno więc jednoznacznie stwierdzić, skąd  bierze się lęk i przekonanie o byciu "niewystarczająco dobrym". Oczywiście, warto spróbować z nim o tym porozmawiać. Być może uda Ci się poznać przyczynę choć części jego obaw. Ale to wymaga czasu…

Być może w przeszłości ktoś postępował w stosunku do niego w sposób, który umacniał w nim przekonanie, że czegoś mu brakuje. Niekoniecznie musiała to być partnerka. W taki sposób mógł być traktowany nawet w dzieciństwie, w domu, w szkole. Przekonanie o tym, że jest gorszy, mogło mu towarzyszyć nawet całe dotychczasowe życie. A teraz, gdy poznał kogoś, na kim mu zależy, przeszłość powróciła i próbuje mu przeszkodzić. A może długa samotność spowodowała, że gdy wreszcie spotkało go szczęście, obawia się, że znów je utraci?

W tym wypadku problem prawdopodobnie nie tkwi w Tobie czy Waszych wzajemnych relacjach, ale w nim samym. Nie odpuszczaj, spróbuj z nim porozmawiać i zapewnić o swoim zainteresowaniu, uczuciu. Powinien je znać… Być może to uspokoi jego niepewność.

Oczywiście, nic na siłę. Nie naciskajmy na kogoś, kto prawdopodobnie "bije się" właśnie z myślami. Zwolnij tempo, może warto zaproponować raz jeszcze kilka zwyczajnych, niezobowiązujących spotkań. Być może wszystko wydarzyło się dla niego zbyt szybko. Pozwól Wam obojgu oswoić się z nową sytuacją i nie oczekuj, by w kilka dni czy tygodni całkowicie zmienił swoje myślenie czy zachowanie. Mam nadzieję, że cierpliwość i wyrozumiałość okażą się dobrym doradcą.

Malwina

kontakt@sztukaflirtu.pl

Szukasz bratniej duszy i nie wiesz, jak zacząć? Sprawdź, jak działa portal randkowy Sympatia.pl już dziś! Tak >>> Chcę wypróbować, rejestruję się teraz.

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo










Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~tyle na temat.............. Użytkownik anonimowy
~tyle na temat.............. :
No photo ~tyle na temat.............. Użytkownik anonimowy
pal sześć palanta...................szkoda na niego czasu.................
31 maja 14 13:55 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Pokaż więcej