27 maja 14 15:19

Samotny rodzic i nowa miłość

Bywa, że samotni rodzice poddawani są sporej krytyce. Niektórzy twierdzą, że rodzice powinni w stu procentach skupić się tylko i wyłącznie na opiece nad dzieckiem. Życie prywatne mogą przecież odłożyć na "potem", kiedy dziecko będzie już samodzielne.

Samotny rodzic szuka miłości Foto: Shutterstock

"Z takich randek dzieci tylko głupieją - muszą co chwilę innemu facetowi mówić wujku", "Czy Wy naprawdę myślicie, że dzieci niczego nie widzą?".

Takie opinie pojawiły się na forum portalu randkowego Sympatia.pl. Odpowiedziało na nie wiele samotnych mam, które uważają, że mają prawo spotykać się z ludźmi i umawiać na randki tak samo bezdzietni single. Samotni rodzice często wychodzą z założenia, że szczęśliwy rodzic to szcześliwe dziecko.

Moja mama nie jest sama

Jednym z ciekawszych komentarzy w dyskusji okazał się ten zamieszczony przez ~M.:

"Sama byłam dzieckiem po rozwodzie rodziców i mieszkałam z mama i jej nowym facetem. Na początku buntowałam się i chciałam mamę dla siebie. Musiała przechodzić gehennę... Teraz patrzę na nich, na nią i jej męża, dwoje starszych ludzi chodzących na spacery... MOJA MAMA NIE JEST SAMA! Aż się wzdrygam na myśl, gdyby z mojej winy się rozstali. Dzieci są egoistami i to normalne, ale teraz, kiedy ja się wyprowadziłam, bo taka kolej rzeczy, moja mama nie jest sama. Gdybym mogła cofnąć czas, nie robiłabym takiej afery".

Czy samotny rodzic ma prawo do szczęścia w związku, czy powinien całkowicie poświęcić się dzieciom?

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo










Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (141)

No photo
No photo ~asiaaaaa Użytkownik anonimowy
~asiaaaaa :
No photo ~asiaaaaa Użytkownik anonimowy
Ja szczerze mówiąc nie umówiłabym się z samotnym tatą. Może to mój egoizm, może pragmatyzm, może realizm, ale jednak bałabym się i o przyszłość, i o związek, i o nasze przyszłe potomstwo, które jakby nie patrzeć miałoby mniej i ojca i pieniędzy. Znajoma wyemigrowała z ojcem dwójki dzieci (po rozwodzie). I teraz wygląda to tak że ona płaci za opłaty i jedzenie, a on co zarobi wysyła do dzieci (a bardziej niż dzieci korzysta z tego jego była żona). Nie byłabym w stanie wytrzymać takiej sytuacji. Dziecko to zobowiązanie na całe życie, i wiążąc się z samotnym rodzicem wiążemy się też z "obcym" dzieckiem.
4 cze 14 18:39 | ocena: 60%
Liczba głosów:5
60%
40%
| odpowiedzi: 8
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Lukasz Użytkownik anonimowy
~Lukasz
No photo ~Lukasz Użytkownik anonimowy
do ~asiaaaaa:
No photo ~asiaaaaa Użytkownik anonimowy
4 cze 14 19:16 użytkownik ~asiaaaaa napisał
Nie tylko kasa, ale w związku z osobą która samotnie wychowuje dziecko jest pełen pakiet i bagaż doświadczeń, ja takiego nie mam, nie chcę wychowywać cudzego dziecka, nie chcę żeby cudze dziecko zabierało "naszemu" dziecku ojca, do tego dochodzi ciągłe zw
Ja Ci życzę żebyś nigdy takiego bagażu nie miała:) jednak, zastanów się przez chwilę i powiedz co gdybyś miała?? Załóż przez chwilę scenariusz w którym sama wychowujesz dziecko. Twoje podejście stawia Cię w następującej sytuacji, albo szukasz kogoś i przyklejasz na czoło plakietkę hipokrytka, albo zostajesz sama.

Punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia. Masz prawo nie chcieć, jednak skreślenie człowieka za to ze ma dziecko jest bardzo płytkie. Sztuką jest pokochać nie swoje dziecko jak własne, społeczeństwo do tego nie dorosło.

Co do samego tematu to każdy ma prawo do szczęścia. Pamiętajmy że dziecko bardzo dużo uczy się pasywnie, obserwując rodzica. Nieszczesliwy rodzić chcąc niechcąc uczy dziecko jak być nieszczęśliwym. Samotny uczy samotności, a alkoholik pić... Oczywiście to nie reguła, nie każdy jest na to skazany, jednak stwarzamy środowisko sprzyjające rozwój określonych zachowań. Lepiej nauczyć dziecko jak się w życiu podnieść i żyć dalej... Jak być szczęśliwym bo coraz mniej szczęśliwych ludzi.
4 cze 14 19:49 | ocena: 80%
Liczba głosów:5
80%
20%
| odpowiedzi: 7
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Santo Użytkownik anonimowy
~Santo
No photo ~Santo Użytkownik anonimowy
do ~asiaaaaa:
No photo ~asiaaaaa Użytkownik anonimowy
4 cze 14 18:39 użytkownik ~asiaaaaa napisał
Ja szczerze mówiąc nie umówiłabym się z samotnym tatą. Może to mój egoizm, może pragmatyzm, może realizm, ale jednak bałabym się i o przyszłość, i o związek, i o nasze przyszłe potomstwo, które jakby nie patrzeć miałoby mniej i ojca i pieniędzy. Znajoma w
Nie wiem , może ja źle interpretuję ten artykuł ale wydaje mi się że pytanie nie jest o przyszłość alimenciarzy tylko rodziców którzy samotnie wychowują dziecko a to jednak inna bajka. Piszesz że Ty zawsze myślisz co robisz , dziwi Cię że inni w młodym wieku mają dzieci , patrzysz na znajomych jak im się w takich sprawach nie wiedzie ale... No właśnie , ale... Takie wyrachowanie moim zdaniem spłyca bagaż doświadczeń do utartych schematów bo nic nie potrafisz zrobić spontanicznie , skoro aż tak ostentacyjnie oceniasz czyjąś sytuację. Czy według Ciebie ten hipotetyczny ojciec 12-letniego dzieciaka to typ spod ciemnej gwiazdy , wioskowy bzykacz którego nie interesowała przyszłość tylko łóżko? Samotna matka to dla Ciebie niemyśląca kretynka która dawała komu popadło a jak wpadła to teraz niech ma? Bo do tego Twoje insynuacje się sprowadzają. A pomyślałaś jaka jest przyczyna że ten ojciec czy ta matka samotnie wychowuje dziecko? To Cię nie interesuje bo się nawet w tym temacie nie zająknęłaś. Z Twojego pisania wynika że jesteś spontaniczna niczym Eliza Orzeszkowa i dopóki sobie nie zaplanujesz wszystkiego i nie przemyślisz na 100 sposobów nie zrobisz nic. Wolałbym chyba ożenić się z Babą Jagą , pewnie miałbym większe szanse na zrobienie czegokolwiek bez wywieszania grafika na 5 lat naprzód. I wiesz co? Wysnuję jeszcze jeden wniosek aczkolwiek może zbyt pochopny - jesteś samotna i raczej szybko tego nie zmienisz o ile w ogóle. Mam parę koleżanek myślących identycznie jak Ty , w dawnych czasach nazywało się je starymi pannami , dziś poprawność polityczna nakazuje nazywać je singielkami z wyboru...
4 cze 14 22:41 | ocena: 50%
Liczba głosów:4
50%
50%
| odpowiedzi: 5
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~asiaaaaa Użytkownik anonimowy
~asiaaaaa
No photo ~asiaaaaa Użytkownik anonimowy
do ~Santo:
No photo ~Santo Użytkownik anonimowy
4 cze 14 22:41 użytkownik ~Santo napisał
Nie wiem , może ja źle interpretuję ten artykuł ale wydaje mi się że pytanie nie jest o przyszłość alimenciarzy tylko rodziców którzy samotnie wychowują dziecko a to jednak inna bajka. Piszesz że Ty zawsze myślisz co robi
Spontanicznie to ja mogę sobie wyskoczyć na weekend w góry czy nad morze, spontanicznie mogę dom przemeblować czy przemalować, włosy zafarbować, a nie dziecko sobie zrobić, czy podejmować życiowe decyzje dotyczące dłuższego aspektu przyszłości. Myślenie o przyszłości to wyrachowanie? Coraz lepiej, najpierw że płytkie, teraz że wyrachowane... Zaraz się dowiem że samotne matki i samotni ojcowie to najlepszy materiał na partnerów i mają takie rwanie że chętni i chętne walą oknami, ścianami, sufitem i podłogą :)) Nadludzie :)) Ja rozumiem kółko adoracji samotnych rodziców, i wspieranie się i utwierdzanie że jest się lepszym od bezdzietnych... Tak samo jak rozumiem np. otyłe osoby które mówią np. że facet nie pies, na kości nie leci, tak samo głupi będzie zawsze się stawiał wyżej od mądrego, ale może zejdźmy na ziemię...
Nikt nie mówi że nie zasługują na szczęście. Zasługują, jak każdy człowiek, to oczywiste, ale czasem los też w pewien sposób daje odczuć nieodpowiednie wybory i decyzje, więc nie widzę powodu dla którego ktoś ma wbijać we mnie zęby przez to, że ja takich wyborów nie dokonałam ani takich decyzji nie podjęłam. Osoby z bagażem w postaci dziecka mają trudniej ze znalezieniem partnera niż osoby bez tego bagażu, tak jest od dawna i się to jakoś nie zmienia, nieważne ile by się pisało i mówiło o tym że są lepsi, mądrzejsi itd. Takie same trudności mają też brzydcy (chociaż nie mają wpływu na swój wygląd), grubi (większa część ma wpływ na swój wygląd), niepełnosprawni, niscy, życie nie jest sprawiedliwe, jednorożce nie hasają po niebieskiej trawie na tle różowego nieba, deal with it... A nie woź się po mnie za to że mam odwagę napisać prawdę i powiedzieć DLACZEGO bym się nie związała z osobą z dzieckiem, bo z takich samych powodów cała reszta się nie chce z nimi wiązać.

Niestety musisz wybrać Babę Jagę, bo ja tak czy siak jestem zajęta :) I nie byłam aż w takiej desperacji żeby faceta z dzieckiem sobie wybrać ;)
4 cze 14 23:14 | ocena: 100%
Liczba głosów:3
100%
0%
| odpowiedzi: 3
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~asiaaaaa Użytkownik anonimowy
~asiaaaaa
No photo ~asiaaaaa Użytkownik anonimowy
do ~Lukasz:
No photo ~Lukasz Użytkownik anonimowy
4 cze 14 19:49 użytkownik ~Lukasz napisał
Ja Ci życzę żebyś nigdy takiego bagażu nie miała:) jednak, zastanów się przez chwilę i powiedz co gdybyś miała?? Załóż przez chwilę scenariusz w którym sama wychowujesz dziecko. Twoje podejście stawia Cię w następującej sytuacji, albo szukasz kogoś i przy
Ja nie odbieram nikomu prawa do szczęścia, nie mówię że na szczęście nie zasługuje, nie obrażam, a jednak jestem tutaj obrażana bo mam przeciwny pogląd do samotnych rodziców, których się tutaj nazbierało. Puste jest ocenianie człowieka po tym, że ma jakieś wymagania od życia i partnera, a nie bierze tego co życie daje. Ocenianie po tym że się myśli o przyszłości, zanim się zrobi. A sztuką jest myślenie przed robieniem.

Gdyby ciotka miała wąsy, to by wujkiem była (chociaż w obliczu ostatniej wygranej eurowizji z tym różnie bywa....) ;) Nie mogę powiedzieć co by było, bo - nie mam dzieci. Myślałam nad tym co i z kim robię, uczyłam się nie tylko na swoich błędach, ale też na cudzych... I wiesz tego samego chciałabym od partnera. Myślenia przed robieniem. Mądrych decyzji, rozsądku...A jednak jeśli powiedzmy 30sto latek ma 8letnie dziecko, czy jeszcze lepiej 12letnie to raczej mało myślał nad tym co robi, a to dobrze nie wróży. I jeśli ja byłam w stanie myśleć, i nie zebrać takiego bagażu, to dlaczego nie mogę chcieć żeby mój mężczyzna myślał podobnie do mnie? Ludzie piszą tutaj że samotni rodzice są odpowiedzialni, doświadczeni, ale powiedz mi nie lepiej to doświadczenie zbierać razem? I czy nazwiesz odpowiedzialną osobą kogoś kto sobie szalał w młodości bzykając co popadnie i się wpadło? I czy kobietę która tak robiła też nazwiesz odpowiedzialną? Bo ja nie. Ja nazwę to głupotą.
4 cze 14 20:47 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
67%
33%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Romulus. Użytkownik anonimowy
~Romulus. :
No photo ~Romulus. Użytkownik anonimowy
Oczywiście iż samotni rodzice maja prawo być tak samo szczęśliwi jak ich pociechy.To ze ktoś probuje sobie ulozyc od nowa zycie nie musi oznaczac zaniedbywanie własnych dzieci.Jezeli rodzic jest szczęśliwy to takie szczęście odbija się tez pozytywnie na relacjach rodzic-dziecko.Dzieci w końcu wyfruwają z gnikazda a co potem z rodzicem czy jej lub jemu nie naleza się chwile radości i szczęścia przy kochającej osobie?Sadze iż można pogodzić opieke nad dzieckiem lub dziecmi z układaniem sobie własnego zycia z kims bliskim.
4 cze 14 19:41 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
| odpowiedzi: 3
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~samotna mama Użytkownik anonimowy
~samotna mama :
No photo ~samotna mama Użytkownik anonimowy
Dorosly z calym pakietem jak to juz nazwali tu inni to nuc innego jak plysy :-) tacy samotni rodzice maja juz doswiadczenie i NIE SA EGOISTAMI. Czego o wszystkuch typowych singlach powiedziwc sie nie da.
A tak na serio dlaczego nie mamy prawa do swojego zycia prywatnego, dlaczego mamy byc skazani na porazke ?? To, ze jestesmy rodzicem nie skresla nas z prawa do uczuc, poczucia bliskosci itd.
Dzieci sa wazne, nawet bardzo wazne dlatego nowego partnera nalezy wprowadzac z glowa i bez klamstw.
4 cze 14 19:31 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
67%
33%
| odpowiedzi: 3
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo salzar2011 Onet Zobacz profil
salzar2011 :
No photo salzar2011 Onet Zobacz profil
Oczywiście, że samotny rodzic ma prawo do szczęścia w związku, niezaleznie od tego, czy jest to samotna matka, czy tez ojciec samotnie wychowujący. Osobiście nie miałbym problemu z umówieniem się, czy byciem w stałym związku z samotną mamą. To niejednokrotnie o wiele bardziej wartościowe osoby, od pustych dziewczyn, które chcą tylko pieniędzy i prestiżu. A każde dziecko zasługuje na pełną i kochającą się rodzinę. A jeśli jeszcze przy okazji można dać odrobinę szczęścia ich matce, to myślę, że nie ma się nad czym zastanawiać, jeśli ktoś będzie w sytuacji, kiedy pozna samotnego rodzica i zawiąże bliższą znajomość. POzdrawiam wszyskich samotnie wychowujących rodziców. :)
5 cze 14 18:54 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
67%
33%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo asia.gross Onet Zobacz profil
asia.gross :
No photo asia.gross Onet Zobacz profil
Bardzo kocham dzieci, swoje dziecko poroniłam rozeszłam, z mężem, jestem sama, płacze kiedy słyszę że kobieta zabija dziecko, jestem sama, na mojej klatce zamieszkali dwie rodziny Romowie, okazali mi dużo, serca,kiedy zachorowałam na raka płuc. Kiedy dziewczynki były bite przez inne dzieci, obroniłam dziewczynki płakały przytuliłam jak matka moje serce biło mocno. Pomagałam im po malowaniu mieszkania nigdy nie brałam od nich pieniędzy.Bardzo brakuje ich Babci nie zapomnę jak mojej mamusi nie mogę gotować, odłożyłam słuchawkę, zapukała Romka Basia przyniosła obiad pilnowała żebym zjadła. Opiekowała swoim bratem. Odszedł do Pana Boga. Wzeszłym roku Odeszła do Pana. Choroba moja wróciła. Poznałam przez znajomego nie umiałam obsługiwać komputera, Na jego osiedlu nie ma zasięgu. Nigdy nie myślałam poznać przez komputer, mam problem zrobienia zdjęcia. Zastanawiam czy powinnam szukać kogoś na stałe mam 59 lat, nie chciałabym być ciężarem dla takiej rodzinny, widziałam tego ojca samotnego Gdyby było blisko Pomorza pojechałam, mu bowiem jak trudno, Mam jednego bratanka zawsze mnie wspierał godzinami,rozmawiałam, wielu sprawach radziłam nigdy nie mówiłam jakie mam problemy przez jego mamę. Moja mamusia ma 89 lat Dużo nauczyłam się od mojej mamusi. Opiekowałam się babcią Ona była najważniejsza, chorowała bardzo po babci nie dostałam mieszkania wiem że należy mi się drugi pokój mimo że sama choruje ale dla mnie była najważniejsza ta druga osoba. Pozdrawiam
5 cze 14 08:13 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo zacaria40 Onet Zobacz profil
zacaria40 :
No photo zacaria40 Onet Zobacz profil
Uwazam iż każdy ma prawo do szczęścia To że są dzieci z poprzedniego związku nie powinno miec negatywnego wpływu na nowy zwiazek Uwazam iz na poczatku powinno się jasno przedstawić sytuacje Jeżeli dzieci będą widziały dobro z dwóch stron i wspólne starania to myślę że też będą się czuły konfortowo A najważniejsze by stwożyc dzieciom poczucie bezpieczeństwa i normalny dom Życie to jest mase kompromisów Dwoje ludzi kazdy inny Potrzebujemy ciepła drugiej osoby poczucia bezpieczeństwa i nie możemy zapominać o dzieciach Jezeli natomiast w nowym zwiazku pojawi się kolejne dziecko to uwazam że to szczęście dla Dwojga Umówilabym się z samotnym tatą Wiola
11 cze 14 19:58 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
67%
33%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Pokaż więcej