25 lut 14 13:20

Prawda w wirtualnym związku

"Rozmawia nam się wspaniale, czuję bliskość z tym facetem i z lękiem myślę o momencie, kiedy to wszystko pryśnie. Obawiam się, że nie jest ze mną całkowicie szczery. Nie chciałabym, by okazało się, że jestem jego kolejnym wirtualnym podbojem i chwilową zabawą w... miłość."

"Zakochałam się chyba w osobie, której... tak naprawdę nie znam. Taka przypadłość internautów :) Rozmawia nam się wspaniale, czuję bliskość z tym facetem i z lękiem myślę o momencie, kiedy to wszystko pryśnie. Obawiam się, że nie jest ze mną całkowicie szczery. Nie chciałabym, by okazało się, że jestem jego kolejnym wirtualnym podbojem i chwilową zabawą w... miłość (bo takie słowo już między nami padło). Czy są sposoby które pomagają jakoś sprawdzić, na ile ktoś w sieci jest prawdziwy? Tzn. czy mówi prawdę?"

-Irmina, 34 lata

Oto odpowiedź Malwiny:

Każdy może oszukiwać i grać kogoś, kim wcale nie jest – zarówno w życiu rzeczywistym, jak i w sieci. Większość ludzi chcących poznać przyjaciół poprzez internet obawia się, że tutaj bardziej jest się narażonym na wszelkiego rodzaju oszustów czy "nie-mówiących-całej-prawdy".

To prawda, ale należy wziąć pod uwagę, że właśnie tutaj najłatwiej kogoś takiego rozpoznać. Anonimowość czy nawet bezkarność powoduje, że Ci, którzy pozwalają sobie na granie kogoś, kim nie są – stają się bardzo nieostrożni, przesadzają i... sami niejednokrotnie gubią się w tym, co mówią.

Może mylą mu się imiona?

Poniżej podaję kilka spraw, nad którymi powinnaś się zastanowić, jeżeli Wasza znajomość trwa wystarczająco długo:

1. Udziela dwuznacznych lub sprzecznych odpowiedzi albo zmienia temat, gdy pytasz o jego sytuację osobistą (stan cywilny, praca, miejsce zamieszkania). Na jego stronie możesz się dowiedzieć, że jest kawalerem i nie ma dzieci, natomiast w rozmowie  wyznaje, co fantastycznego kupił córce na urodziny. Irytują go Twoje uwagi typu: "Przecież mówiłeś, że byłeś w Bangkoku".

2. Chętnie opowiada o karierze, wysokim stanowisku – natomiast nie potrafi udzielić sensownej informacji na  konkretny temat związany z jego branżą lub zadaniami związanymi z takim stanowiskiem.

3. Twierdzi, że mieszka sam i rozmawia z Tobą siedząc w pustym, samotnym mieszkaniu. Jednak nocą nigdy nie jest w sieci, w weekendy także jest poza zasięgiem. Nie chce rozmawiać przez telefon, mówiąc, że oddzwoni później. Nie potrafi powiedzieć, jak radzi sobie z praniem i prasowaniem koszul itp.

4. Twierdząc, że nie jest z nikim związany, zdarza mu się użyć liczby mnogiej w opowiadaniu np. "gdy ostatnio byliśmy nad morzem", "poszliśmy na zakupy" itd.

5. Wypytuje Cię o Twoje zasoby materialne i warunki mieszkaniowe. Mówi o chwilowych problemach finansowych, które uniemożliwiają mu zabranie Cię na weekend. Jeśli do wyjazdu dochodzi – płaci gotówką, nie kartą.

Pozdrawiam,

Malwina :)

kontakt@sztukaflirtu.pl

Szukasz bratniej duszy i nie wiesz, jak zacząć? Sprawdź, jak działa portal randkowy Sympatia.pl już dziś! Tak >>> Chcę wypróbować, rejestruję się teraz.

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo










Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~ona_taka. Użytkownik anonimowy
~ona_taka. :
No photo ~ona_taka. Użytkownik anonimowy
Witam! od miesiąca się znamy,poznaliśmy się przypadkiem na czacie..gdy milczałam to pisał:OLA JESTES?GDZIE JEST OLA? ITP..to był czat ogólny i po tym jak tak zaczął o mnie wypytywać ktoś rzucił hasło chyba będzie ślub;) no i po godzinie podał mi numer telefonu..ponieważ ja nie podałam mu swojego napisałam:dobranoc mężu!zaraz odpisał dobranoc żoneczko!:), ale zanim jednak poszliśmy pac pisaliśmy...od razu wiedzialam ze ten typ ma to coś..lecz my cały czas sie ''bawiliśmy'' w malżeństwo... po kilku dniach nastal gdy napisał ze gdzies tam jedzie przed praca weszlam na ten czat zobaczyc co tam u ludzi slychac...bylam anonimowa a co sie okazało,ze to własnie ON napisał do mnie takze podałam inne imie,wiek,gdzie pracuje,ale popełnilam blad mowiac ze zaraz ide do pracy co On wiedział,ze tak jest na prawde..echhh złapalam sie za glowe bo od razu zaczął zadawac podchwytliwe pytania.. takze napisałam mu sms ze mial gdzies jechac..ale to bylo w zartac tak jak nasze malzenstwo..!! po kilku tlumaczacych sms napisał, ze jestem zajebista itd..zapytałam jak mam to rozumiec?a on:ze nie chce mnie zranic,ze za stary na milosc na odleglosc...zamarlam..ale tlumacze ze to wszystko jaja ale jak chce rozwodu to ok..:) napisal ze nie chce, tylko chce sobie wszystko wyjasnic..pogadalismy i jest ok do tej pory..nasze malzenstwo trwa dalej nie raz juz mu pisalam ze jakbym miala takiego meza to bym skakala z radosci:) tylko...właśnie tylko ostatnio zrobil sie jakis inny, nie ma już:żonko,żoneczko,kochanie..ale na dzien dobry zawsze jest sms!! czyzby nasze malzenstwo sie rozpadalo?boje sie zebym sie faktycznie nie zakochala..
18 maja 16 11:09 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
0%
100%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Pokaż więcej