30 sty 14 14:56

Kto płaci na randce?

Eksperci mówią, że prawdziwy gentelman zawsze płaci za kobietę. Jak to jest z tymi rachunkami?

178025732 Foto: Shutterstock

Pierwsza randka zawsze jest stresująca – nawet, jeśli nie zawsze chcemy się do tego przyznać. Staramy się wypaść jak najlepiej, nie popełnić żadnego faux pas. Jeżeli atmosfera przez cały wieczór jest miła, nie oznacza to, że przy samym końcu spotkania nie dojdzie do niezręcznej sytuacji. Trzeba przecież zapłacić za zamówione dania.

Pierwsza randka w przyjemnej kawiarni, spędzacie miło czas, rozmawiacie, śmiejecie się. Robi się jednak coraz później, a jutro trzeba wcześnie wstać do pracy. Nadchodzi czas pożegnania. Kto jednak powinien zapłacić za to pyszne ciastko, które było uzupełnieniem wspaniałego wieczoru?

O tym, kto powinien płacić na randce krążą różne, sprzeczne opinie. Można, więc powiedzieć, że nie ma rozwiązania idealnego. Ale czy na pewno?

Po pierwsze, przeanalizować trzeba moment, w którym spotkanie było umówione. Czy propozycja spotkania wynikła ze stwierdzenia "fajnie byłoby wybrać się kiedyś na kawę", czy może "zapraszam cię na pyszną kolację".

Osoba, która zaprasza, powinna wiedzieć, że zobowiązuje się do zapłacenia za posiłek – niezależnie od płci. To słowo zobowiązuje. Jeżeli jednak ustaliliście wspólnie, że chcecie spędzić razem czas – powinniście podzielić rachunek na pół.

Ale ja nie zarabiam!

Jak powinna wyglądać randka, jeżeli jedna z osób ma stałą pracę, a druga się uczy lub chwilowo pozostaje bez zatrudnienia? Czy to zawsze osoba, która z założenia "ma kasę" powinna płacić?

Nie powinno tak być. Osoba, która się uczy lub szuka pracy, niekoniecznie jest w złej sytuacji finansowej. Może ma oszczędności? Zakładając, że nie będzie miała czym uregulować płatności, możesz ją obrazić. Jeżeli wiesz, że może mieć jakieś przejściowe problemy finansowe użyj wspomnianego wcześniej, magicznego słowa "zapraszam".

Jestem mężczyzną – nie rób ze mnie fajtłapy – daj mi zapłacić

Mężczyźni często chcą zapłacić za całość rachunku, nawet, jeżeli kobieta, z która się spotkali wyraźnie się sprzeciwia.

Chcą tym samym pokazać swoją zaradność lub być może zasobność portfela. Ale czy to zawsze dobry sposób? Oczywiście, wiele kobiet lubi tradycyjne podejście, w którym to mężczyzna zapewnia stabilność finansową, już od pierwszego spotkania. Coraz więcej kobiet jednak jest dumna ze swojej niezależności finansowej i nie chce z niej rezygnować.

Jeżeli kobieta chce za siebie zapłacić, zaproponuj jej ponownie, że chętnie zapłacisz całość kwoty – jeżeli wciąż chce pokryć swoją część rachunku - pozwól jej.

Być może niefortunnie zamówiła coś droższego i nie chce narażać cię na koszta. Na kolejnej randce ustalcie przed zamówieniem dań, czy płaci jedno z was, czy dzielicie się rachunkiem.

Możecie też zastosować zasadę "dziś całość pokrywam ja, na kolejnym spotkaniu płacisz ty". Pamiętaj jednak, aby tego typu rozmowy o kosztach zostawić na drugą randkę. Nie zaczynaj pierwszego spotkania od rozmowy o pieniądzach, możesz wyjść na sknerę.

Mężczyźni nie chcą być sponsorami!

Czy tylko kobiety mają prawo do proponowania podziału rachunku? Część współczesnych mężczyzn nie chce wiązać się z kobietami, którym zależy wyłącznie na pieniądzach, i które oczekują, że to mężczyzna zawsze będzie płacił za wszystko.

Można powiedzieć, że oczekują oni od kobiet dołożenia się do płatności – już od pierwszego spotkania. Mają do tego pełne prawo. Jeżeli nie odpowiada ci takie podejście mężczyzny, może nie jest on dla ciebie odpowiedni?

Kwestie finansowe są trudnym tematem. Bądź gotowy na kompromisy lub uświadomienie sobie, że dana osoba nie jest ci przeznaczona.

Jeżeli jednak zapraszasz kogoś na spotkanie – pamiętaj, aby zapłacić.

Już wiesz, kto powinien płacić na randce? Wykorzystaj tę wiedzę w praktyce. Umów się na spotkanie z jednym z tysięcy singli, którzy mają swój profil w portalu randkowym. Zacznij szukać już teraz. Rejestruję się, chcę znaleźć miłość!

Możliwość komentowania treści została tymczasowo wyłączona. W najbliższym czasie udostępnimy nową platformę do publikowania komentarzy.
Pokaż więcej