18 cze 14 13:13

Czy w moim wieku jest już za późno na miłość?

Badania mówią, że Polacy powyżej 45. roku życia są raczej zamknięci na nawiązywanie nowych relacji. Aż 64 proc. osób w wieku 45-59 lat i blisko 80 proc. w wieku 60 lat twierdzi, że nie szuka nowego partnera. Są to głównie panie, w których wraz z wiekiem rośnie niechęć do nowych związków. Czy warto w pewnym wieku zamykać się na nowy związek?

Za starzy na miłość? Foto: Thinkstock

58-letnia Maria pierwsze kroki w portalu randkowym stawiała z pomocą syna. Zrobił jej małą sesję zdjęciową i notem nauczył, jak korzystać z internetu. Maria nie wierzy w deklaracje ludzi, którzy twierdzą, że świetnie radzą sobie w życiu jako single. Ona nie chciała.

- Jesteśmy tak skonstruowani, że potrzebujemy nie tylko przyjaciół, znajomych, ale i kogoś, kto nas pokocha, zrozumie, otoczy czułym ramieniem – mówi. – Kogoś bardzo, bardzo bliskiego. Seks w dojrzałym wieku także jest możliwy, ba, jest nawet doskonalszy, głębszy emocjonalnie, niż w młodym wieku. Jesteśmy bogatsi w doświadczenia. Życie z drugim człowiekiem daje siłę, wsparcie, wspólne przeżywanie dobrych i złych chwil. To świetna lekcja tolerancji, poświecenia się, oddania, ale i brania.

Bożenę i Alfreda do szukania miłości zachęciły córki.

- Po śmierci męża, z którym przeżyłam 44 lata, postanowiłam nigdy nie wiązać się z innym mężczyzną, ale samotność była bardzo smutna. Zamiast bezczynnie siedzieć, moja córka postanowiła mi kupić laptopa i założyć internet, zapisać na Sympatię, aby odciągnąć mnie od biegania na cmentarz.

Tak poznała Alfreda. Dziś wspólnie korzystają z sieci do późnych godzin wieczornych, czytają plotki, szukają informacji o zdrowiu, śledzą wiadomości, grają w ulubione gry.

Jednak część osób, takich jak 50-letni Adam, wątpi w przyjście miłości.

- Jestem panem w "średnim" wieku, na tzw. stanowisku, mającym za sobą dwa wieloletnie związki, które niestety zakończyły się rozwodem. Od czasu, kiedy rozpadło się moje drugie małżeństwo żyję samotnie. Boję się, że próby związania się znowu z jakąś Panią jest mało prawdopodobne, bo która zaryzykuje życie z podwójnym rozwodnikiem - pewnie wszystkie będą szukały potwierdzenia, że ze mną nie można wytrzymać.

- Po drugie skoro już dwa razy mi nie wyszło, to chyba nie ma sensu zakładać, że uda się następnym razem - zastanawia się dalej Adam. - Może się nie nadaję do życia we dwoje? Czy jest sens, aby w mojej sytuacji szukać drugiej połówki?

Jak myślicie, czy po wielu niepowodzeniach i w pewnym wieku jest już za późno na miłość? Czy może warto ryzykować i znów się zakochać?

Możliwość komentowania treści została tymczasowo wyłączona. W najbliższym czasie udostępnimy nową platformę do publikowania komentarzy.
Pokaż więcej