12 mar 14 13:42

Chcemy tego samego?

"Półtora roku temu nawiązałam kontakt z mężczyzną. Po wymianie kilku listów, spotkaliśmy się. Przyjemnie nam się rozmawiało, chociaż nie spodobał mi się, jako mężczyzna, nie mój typ, ponadto mieszkał poza moim miastem. Potraktowałam to jako miły przerywnik w moim życiu. Jednakże przekonał mnie do dalszych spotkań i było naprawdę super.

Czułam, że między nami zaiskrzyło. Pokochałam i wydawało mi się, że z wzajemnością. Jednakże kilka miesięcy później zobaczyłam jego zdjęcie na innym portalu, a ostatnio jeszcze na innym.

Zrobiłam to z ciekawości tylko, że w jego księgach gości były czułe słówka od innych pań, gdy weszłam na ich profile (zalogowałam się o zgrozo, zazdrość jest jednak straszna) tam również były sympatyczne ślady wpisów od niego. Zapytałam czy się już znudził moją osobą, jeśli tak, to niech będzie szczery. Zaprzeczył wszystkiemu, że on tylko przegląda, nie pisze, nie odpowiada i nie spotyka się. Chce być nadal ze mną.

Ostatnio posunęłam się do tego, że założyłam fałszywy profil i nawiązałam kontakt, jeszcze tego samego dnia dostałam zaproszenie na spotkanie i nr telefonu (zgadzał się). Spotykamy się coraz rzadziej 1-2 razy w miesiącu i tylko z mojej inicjatywy. Jeżeli ja nie zadzwonię, to w eterze cisza, podobno jest tak zapracowany. Nie wiem co mam robić. Powinnam dać sobie spokój z nim, ale nadal mi na nim zależy.

Jak się odkochać? Może jest na to jakaś recepta? Kiedyś, kiedy nie angażowałam się, było mi lżej, w każdej chwili mogłam odejść, ale po wielu latach wreszcie chciałam poczuć co to znaczy kochać i być kochaną. Poczułam, ale czy to warte mego spokoju, nie mam już do niego zaufania i nie wiem, co dalej robić."

- Kasia, 45 lat.

Oto odpowiedź Malwiny:

Chciałaś kochać i być kochaną. Związać się z kimś, kto da Ci poczucie bezpieczeństwa i pewność uczuć. A co najważniejsze kochając Cię, będzie także traktował Cię z szacunkiem. Czyli w tak delikatnych kwestiach jak uczucie, składane deklaracje i wzajemna uczciwość – będzie potrafił zachować się poważnie, dojrzale.

Może naprawdę jest zapracowany, a może Waszą znajomość traktuje o wiele lżej, niż Ty. W takiej sytuacji potrzebna jest poważna rozmowa. Jesteście ludźmi dorosłymi, zdającymi sobie sprawę z własnych pragnień, potrzeb, a także... możliwości - ile jesteście w stanie dać sobie nawzajem. Ile potraficie i ile... chcecie.

Złamane serce może bardzo boleć, czy nie lepiej jednak w trakcie poważnej rozmowy uzgodnić, co naprawdę Was łączy? Na co z jego strony możesz liczyć? Czy na przyjaźń, miłe spotkania raz na jakiś czas, czy na poważniejszy związek mający jakąś przyszłość?

Bardzo Ci na nim zależy, pragniesz tej miłości. Jednak z Twojego listu wynika, że on ma trochę inne podejście do Waszej znajomości. Odkochać się jest naprawdę trudno, ale trudniej uświadomić sobie, że ta osoba na tą miłość wcale nie zasługuje, a nawet... jej nie oczekuje. I nie wie, że może wzbudzić prawdziwe głębokie uczucia i nadzieje.

Nawet jeśli podczas rozmowy, przyparty do muru zadeklaruje pełne zaangażowanie, czy będziesz potrafiła zaufać mu na tyle, by będąc z nim - być naprawdę szczęśliwa? Bez cienia niepokoju? Wpisy w księgach gości, można uznać za towarzyską zabawę, jednak chęć spotkania się z nową znajomą – to już coś innego.

Spróbuj popatrzeć na niego, jego zachowanie względem Ciebie, tak trochę z boku. Jak obiektywny obserwator. Może zobaczysz coś, czego do tej pory nie zauważyłaś?

Chciałaś kochać i być kochaną. Zasługujesz na obie te rzeczy – w komplecie. Nie tylko na tą pierwszą.

Życzę szczęścia!

Malwina

kontakt@sztukaflirtu.pl

Szukasz bratniej duszy i nie wiesz, jak zacząć? Sprawdź, jak działa portal randkowy Sympatia.pl już dziś! Tak >>> Chcę wypróbować, rejestruję się teraz.

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo










Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Pokaż więcej