12 mar 14 13:37

Chce czy nie chce?

"Mam 25 lat, najczęściej interesują mnie kobiety ode mnie starsze. Miałem już kilka mniej lub bardziej poważnych znajomości (kobiety poznane przez internet lub w realu). Podobno jestem kulturalny, taktowny, nie przeginam, jestem nieco zdystansowany do siebie i innych, najczęściej nie mam problemu z prowadzeniem rozmowy z kobietą.

Wydaje mi się, że potrafię wyczuć, kiedy dana kobieta jest mną zainteresowana lub nie. Chociaż nigdy nie mam tej stuprocentowej pewności. W tym samym bloku mieszka kobieta, która mnie bardzo pociąga i interesuje (ma ok. 40-45 lat, nie zauważyłem żadnego mężczyzny koło niej).

Któregoś dnia zobaczyłem, że wyszła pobiegać (mieszkamy w pobliżu parku), więc wyszedłem z domu w nadziei, że uda mi się ją tam spotkać. Zaczęliśmy rozmawiać, przedstawiła się pierwsza, zaproponowała spacer...

Było świetnie, byliśmy nieco spięci, ale dość szybko przestaliśmy się stresować, opowiadała mi o sobie i dużo żartowaliśmy. Spacer był wspaniały, ale pod samym blokiem ona jakby się zmieniła... Umówiliśmy się na bieganie, ale nie przyszła do parku.

Od tego momentu za każdym razem, jak ją widzę jest strasznie zmieszana, zachowuje się jak nastolatka, bardzo ciężko mi z nią rozmawiać. Nie chce się ze mną umawiać ani spotykać.

Moim zdaniem ona wysyła mi sprzeczne sygnały, a ja się niemądry już nie mogę połapać. Pomyślałem, że może to ona jest niedojrzała... Nie wiem już, co mam robić. A może to ze mną coś nie gra, coś robię nie tak?"

- Paweł, 25 lat.

Oto odpowiedź Malwiny:

Chyba jednak coś robisz "nie tak". Poznaliście się w parku, w momencie, kiedy ona poszła pobiegać... A może odreagować jakieś stresy. Sama powiedziała Ci, że właśnie poprawiłeś jej humor. Potraktowała Cię, jako miłego znajomego - na tyle od niej młodszego, że "bezpiecznego". Ot, młody chłopak, otwarty na innych, ciekawy świata i ludzi, zawiera z nią znajomość. Oczywiście, bardzo jej to pochlebiło i naprawdę poprawiło jej humor.

Tym bardziej, że ta znajomość wyglądała na miłą i niezobowiązującą. Poczuła się przez chwilę lepiej, myśląc może, że fajnie mieć takiego znajomego jak Ty. Przypuszczała może nawet, że dalszy ciąg tej znajomości będzie inicjowany przez nią – nie sądziła, że możesz zabiegać o bliższą znajomość z kimś innym niż Twoje rówieśniczki.

To, co uważałeś za umawianie się na "pobieganie w środę", mogła potraktować, jako niezobowiązującą propozycję. A jeśli tak nie było, najprawdopodobniej sama sobie wytłumaczyła - po przemyśleniu wszystkiego – że nie powinna za bardzo się w tę znajomość angażować.

Tymczasem sprawa z Twojej strony wyglądała całkiem inaczej. To, że dobrze się bawiła w Twoim towarzystwie i powiedziała Ci o tym, odebrałeś jako przyzwolenie, deklarację chęci rozpoczęcia intensywnej znajomości.

Stąd Twoje zdziwienie, że po tak dobrym początku, wszystko się urywa. Tylko, że dla niej to nie był początek. A epizod, który może mieć niezobowiązujący ciąg dalszy. Nie miała zamiaru Cię zwodzić - po prostu zupełnie inaczej zinterpretowaliście to spotkanie.

Tymczasem ona poczuła się osaczona przez Ciebie: listy, wymaganie kontynuowania znajomości, fakt, że mieszkasz tuż obok niej, to wszystko ją chyba przestraszyło. Miła znajomość, tak inna i ciekawa od wszystkiego, do czego przywykła, na co dzień, staje się jakimś "fatalnym zauroczeniem".

Być może nawet ma wyrzuty sumienia, że doprowadziła Cię do takiego stanu. Napisałeś, że trochę się przed Tobą popisywała, chciała zaprezentować jak najlepiej. Jak każda kobieta.

Możesz kontynuować tę znajomość, a nawet powinieneś. Ale trochę na innych zasadach. Niech będzie Twoją znajomą, z którą wymienisz czasem kilka słów. Odnoś się do niej nadal z sympatią i naturalnością, na jaką Cię stać, jednak nie osaczaj jej, nie narzucaj swojego towarzystwa.

Niech to nieporozumienie nie wisi nad Tobą i nią. Z biegiem czasu, jeśli zaprzyjaźnicie się bardziej – może wszystko zacznie wyglądać inaczej?

Pozdrawiam,

Malwina

kontakt@sztukaflirtu.pl

Szukasz bratniej duszy i nie wiesz, jak zacząć? Sprawdź, jak działa portal randkowy Sympatia.pl już dziś! Tak >>> Chcę wypróbować, rejestruję się teraz.

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo










Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~no comment Użytkownik anonimowy
~no comment :
No photo ~no comment Użytkownik anonimowy
Wymyślona historia. Gdzie jest napisane, że ta kobieta powiedziała, że chłopak poprawił jej humor?Gdzie jest informacja o jakichś listach? Poza tym, od kiedy to dużo starsza kobieta opowiada o sobie zupełnie nieznajomemu dużo młodszemu mężczyźnie? Jednym słowem- kolejna próba promowania bezsensownych znajomości. Bez komentarza.
2 cze 14 15:31 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Manta Użytkownik anonimowy
~Manta :
No photo ~Manta Użytkownik anonimowy
jak coś ma być, to będzie......................a jak nie ma być to ,żeby nie wiem co. to nie będzie..................
31 maja 14 14:17 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Pokaż więcej